RABKA 2010

Nie wszystkie zamieszczone poniżej informacje miały swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości :D

 

W tym roku pojawili się nowi obozowicze, których uroczyście przywitaliśmy musztardą, chrzanem i mąką.

Zorganizowaliśmy ognisko na którym zaprezentowaliśmy czego mamy się wystrzegać w trakcie pobytu w Rabce: czyli unikamy używek, hazardu i obżarstwa, a wszystko to musieliśmy obiecać pod pomnikiem św. Mikołaja. :)

Ale skoro musimy zrezygnować z jednych „przyjemności” to dostaliśmy pozwolenie na spożytkowanie energii w innych miejscach Rabki. Na korty jeździliśmy kolejką (Rabkoland), tarasowaliśmy mosty i drogi (podchody terenowe), w Krasnalu mieliśmy do dyspozycji piłkarzyki, stół do ping-ponga i studio nagraniowe (niestety płyta  jeszcze nie została wydana, a będą tam same przeboje na cześć Pana Krzysia, Pani Moniki i Pana Zenka).

Były też inne atrakcje, bardzo często związane z wodą , oczywiście samo wiązanie też było :)

Obowiązkowo musieliśmy też pilnować Pana Krzysia żeby nie uciekł z obozu i dlatego zawsze miał nad sobą nadzór „małych” opiekunów, próbował uciekać w góry, przez balkon , a raz to nawet złapaliśmy go w pociągu.

Pani Monika i Pan Zenek byli grzeczniejsi i ich tak bardzo nie musieliśmy pilnować (ale zawsze mieliśmy na nich oko).

No i oczywiście „harówka” na kortach – czy to dzień czy to noc, czy to deszcz czy piekące słońce :D

 

A na koniec prezenty, prezenty i prezenty …

Przejdź do paska narzędzi